Wpisy

Nokaut

Jeśli zaczniesz napełniać głowę szczegółami i drobiazgami, nie będzie w niej miejsca na sprawy naprawdę ważne.

 

Wszystko zaczyna się w głowie. Każdy z nas ma jakąś historię która albo już się wydarzyła albo dzieje się obecnie. Jeśli  ta historia trzyma w miejscu to najczęściej zaczyna być usprawiedliwiaczem naszej bezczynności lub pozornych czynności. 

 

Pozorne działania, pozorne decyzje, krok do przodu, żeby potem zrobić dwa do tyłu. 

 

Większość osób nie przeczuwa jak wielki wpływ na podejmowane przez nich decyzje mają osobiste historie oraz aktualne przeżycia. 

 

Kończę 30 dni pracy nad zmianą jednego nawyku. To był trudny zawodnik do pokonania. Nokautował mnie codziennie od kilkudziesięciu lat. Pierwszego maja weszłam na ring, żeby świadomie wygrać z nawykową reakcją mojego mózgu na ból. 

Czytaj dalej

Zbieractwo

Nic dziwnego, że cisza mnie przerażała.

 

Nic dziwnego, że pędziłam od zajęcia do zajęcia. Ciągłe wypatrywanie okazji biznesowych, nowych kontaktów, i ten niepokój którego nie potrafiłam przez wiele lat zrozumieć a tym bardziej się pozbyć.

 

Zastanawiałam się, ile muszę zebrać na koncie firmowym, żeby przestać. Dzisiaj widzę, że moim priorytetem w biznesie stało się “zbieractwo”.

Czytaj dalej

Siła woli

Jaki cel mógłby Cię zmotywować na tyle, że zrobiłbyś wszystko, aby go osiągnąć?

 

Niewielu potrafi odpowiedzieć na to pytanie, a większość nigdy go sobie nie zadała. Tymczasem znalezienie odpowiedzi gwarantuje niegasnącą siłę woli i twórcze zaangażowanie w budowanie osobistej marki.

 

Co ok. 2 minuty, spotykasz się z sytuacją, która wymaga sprawdzenia siły woli. Pozwalasz sobie na coś lub odmawiasz. Podejmujesz bardziej lub mniej ważne decyzje biznesowe. Z czego zrezygnować? Kogo zatrudnić? Z kim wyjść na lunch? W co się ubrać? Jakie wybrać śniadanie? O której godzinie wyjść z pracy? Z kim się spotkać? Co kupić?  itp. W ciągu dnia spędzasz od 3 do 4 godzin na ćwiczeniu siły woli.

 

Pamiętam postanowienie pracy nad osobowością i nawykami. Ułożyłam wtedy mantrę, która wyznacza kierunek w moim rozwoju.

Czytaj dalej

Co sprzedajecie?

Od roku zastanawiam się, czy prowadzenie bloga jest dowodem kompetencji w swojej dziedzinie, czy wynikiem nadmiaru czasu i próbą przykucia uwagi klienta. Jedna perspektywa, dość kontrowersyjna oznacza, że prowadzę bloga, ponieważ nie wierzę w wartość moich przemyśleń i nie znajduję odbiorców, którzy byliby w stanie za nie płacić. Druga bardziej popularna, oznacza, że idę z duchem czasu, dzielę się wiedzą, tworzę zaangażowaną społeczność, daje wartościowe treści i w ten sposób buduję wizerunek profesjonalisty z wykorzystaniem kanałów sieciowych.

 

Wiele rozmów prowadzonych ostatnio skłania mnie do tej pierwszej perspektywy, trudnej dla wielu do przyjęcia.

Czytaj dalej